Linkowanie wewnętrzne w sklepie internetowym. Jak łączyć kategorie, produkty i poradniki?
A co, jeśli Twój sklep sam utrudnia Google znalezienie produktów, na których najbardziej Ci zależy?
Produkty są w sklepie, kategorie mają opisy, a na blogu pojawiają się poradniki. Problem w tym, że do części ważnych podstron prowadzi niewiele linków. Klient może je łatwo ominąć, a Google ma mniej wskazówek, jaką rolę pełnią w sklepie.
Możesz to poprawić odpowiednim linkowaniem wewnętrznym. Zobacz, skąd kierować klientów do kategorii i produktów, kiedy wzmacniać słabiej widoczne strony oraz jak znaleźć podstrony, do których nie prowadzą żadne linki.
Co daje linkowanie wewnętrzne w sklepie internetowym?
Link wewnętrzny prowadzi z jednej podstrony do innej w tym samym serwisie. Może znajdować się w menu, na liście kategorii, w poradniku, na karcie produktu lub w nawigacji okruszkowej (breadcrumbs).
Takie odnośniki mają trzy konkretne zadania:
- Pomagają znaleźć ofertę. Czytelnik poradnika nie musi wracać do strony głównej, żeby zobaczyć omawiane produkty.
- Ułatwiają Google odkrywanie adresów. Robot może przejść od kategorii do podkategorii i kart produktów.
- Pokazują ważność i powiązania stron. Google wykorzystuje między innymi liczbę i układ linków do rozumienia struktury sklepu.
Nie chodzi o to, by na każdej podstronie umieścić jak najwięcej odnośników. Liczy się to, dokąd prowadzą i dlaczego klient miałby z nich skorzystać.
Przykład: jak klient przechodzi od pytania do zakupu
Schemat poglądowy. Link z poradnika pomaga przejść do oferty, a linki w kategorii prowadzą do produktów.
Sklep z 50 produktami: zacznij od prostych połączeń
Wyobraź sobie niewielki sklep z obuwiem roboczym. Ma 50 produktów, kilka kategorii i poradnik „Jakie buty robocze wybrać na zimę?”.
Jeśli artykuł wyjaśnia różnice między modelami ocieplanymi i wodoodpornymi, naturalnym uzupełnieniem jest link do kategorii butów roboczych zimowych. Z kategorii klient powinien móc przejść do poszczególnych modeli, a z karty produktu do sensownych zamienników lub akcesoriów.
Nie potrzebujesz do tego kilkudziesięciu odnośników ani kosztownego narzędzia. Sprawdź, czy:
- każda ważna kategoria ma logiczne miejsce w nawigacji,
- produkty są dostępne z list kategorii,
- poradniki odsyłają do powiązanej oferty,
- na kartach produktów nie wyświetlają się przypadkowe propozycje.
Najlepszy pierwszy link to często ten, który oszczędzi klientowi kolejnych kilku kliknięć.
Czy mocne podstrony mogą wzmacniać słabsze?
Tak. Linki wewnętrzne uczestniczą w przekazywaniu wartości linków, a ich układ pomaga Google określać względne znaczenie poszczególnych podstron. To jeden z mechanizmów związanych z PageRank.
Załóżmy, że poradnik o wyborze spodni roboczych otrzymał wartościowe linki z innych witryn. Tymczasem ważna dla sprzedaży kategoria „Lekkie spodnie robocze” ma niewiele odnośników w sklepie.
Jeżeli poradnik omawia odzież na lato, link do tej kategorii ma sens. Pomaga czytelnikowi i może wspierać kategorię w strukturze linkowania. Nie oznacza jednak, że jeden link automatycznie poprawi jej pozycję.
Nie linkuj jednak z mocnego artykułu do przypadkowej kategorii tylko dlatego, że ta ma słabą widoczność. Najpierw sprawdź, czy połączenie ma sens dla człowieka.
Które kategorie warto podlinkować w pierwszej kolejności?
Przy planowaniu linków łatwo wpaść w pułapkę: „ta podstrona ma mało linków, więc trzeba jej dodać więcej”. To za mało, żeby podjąć dobrą decyzję.
Porównaj trzy przykładowe kategorie sklepu z odzieżą BHP:
Dobra widoczność, dużo linków wewnętrznych, stabilna sprzedaż.
Priorytet: sprawdzić, nie działać automatycznie.
Dobra oferta i potencjał sprzedaży, ale niewiele linków z powiązanych stron.
Priorytet: przeanalizować jako pierwszą.
Dużo linków, ale większość produktów jest niedostępna.
Priorytet: najpierw zweryfikować ofertę.
Przykład ilustracyjny, nie są to wyniki audytu konkretnego sklepu.
W takim scenariuszu zaczęlibyśmy od kategorii B. Ale najpierw potwierdzilibyśmy popyt, potencjał wyszukiwania i to, czy jej zawartość odpowiada na zapytania klientów.
Nie wzmacniamy strony dlatego, że jest słaba. Wzmacniamy ją dlatego, że jest ważna i ma uzasadniony potencjał.
Sklep z 5000 produktów: tutaj potrzebujesz już systemu
W większym sklepie problemem nie jest samo dodanie linku do poradnika. Trudniejsze jest utrzymanie porządku w setkach kategorii, filtrach, paginacji i zmieniającej się ofercie.
Warto przeanalizować między innymi:
- Kategorie i podkategorie. Czy są logicznie połączone, a ważne sekcje nie są schowane głęboko w strukturze?
- Listy produktów i paginację. Czy robot może dotrzeć do produktów znajdujących się dalej niż na pierwszej stronie listy?
- Produkty podobne. Czy moduły pokazują sensowne powiązania i nie prowadzą głównie do niedostępnych modeli?
- Poradniki. Czy istniejące artykuły pomagają przejść do aktualnej oferty?
Część problemów można poprawić zmianą szablonu kategorii lub sposobu wyświetlania powiązanych produktów. To zwykle rozsądniejsze niż ręczne uzupełnianie tysięcy kart.
Jeżeli zarządzasz dużym katalogiem, przeczytaj też nasz poradnik od czego zacząć SEO sklepu z tysiącami produktów. Pokazujemy tam, jak ustalać priorytety prac w całym sklepie.
Skąd linkować: z poradnika, kategorii czy karty produktu?
Wybieraj miejsce zgodnie z tym, czego potrzebuje osoba odwiedzająca stronę:
- Z poradnika do kategorii, kiedy czytelnik chce porównać różne modele. Tekst „Jakie buty do pracy zimą?” naturalnie łączy się z kategorią obuwia zimowego.
- Z poradnika do produktu, kiedy artykuł omawia konkretny model, jego funkcje lub zastosowanie.
- Z kategorii do podkategorii, kiedy taki podział ułatwia zawężenie wyboru, np. z obuwia roboczego do butów wodoodpornych.
- Z produktu do produktu, kiedy pokazujesz pasujące akcesorium, zamiennik lub model do porównania.
Tekst odnośnika, czyli anchor, powinien zapowiadać zawartość strony docelowej. „Buty robocze wodoodporne” mówi więcej niż „kliknij tutaj”. Nie trzeba jednak na siłę powtarzać identycznej frazy w każdym linku.
Warto także upewnić się, że link działa jako zwykły odnośnik HTML. Google zaleca linki zapisane z użyciem <a href>, zamiast nawigacji opartej wyłącznie na zdarzeniach JavaScript.
Jak znaleźć strony osierocone, czyli produkty bez linków?
Strona osierocona (orphan page) to adres, do którego nie prowadzą linki wewnętrzne. Produkt może być w katalogu i w mapie XML, a mimo to nie da się do niego dotrzeć, przechodząc po linkach w sklepie.
W małym sklepie przejrzyj najważniejsze kategorie i sprawdź, czy produkty są dostępne z ich list. Przy większej liczbie adresów przyda się crawler, np. Screaming Frog.
- Przeskanuj sklep, zaczynając od strony głównej.
- Porównaj znalezione adresy z mapą XML i listą produktów w systemie sklepowym.
- Sprawdź także dostępne adresy z Google Search Console.
- Zweryfikuj, które ważne strony nie zostały znalezione przez wewnętrzne linki.
Dlaczego trzeba porównywać źródła? Crawler idący wyłącznie po linkach nie wykryje wszystkich stron osieroconych. Musi najpierw poznać ich adresy z innego miejsca.
Nie każda taka strona wymaga dodania linku. Wycofany produkt albo niepotrzebny wariant może nie powinien być indeksowany. Jeśli jednak ważna kategoria lub dostępny produkt nie mają sensownej ścieżki nawigacyjnej, warto to naprawić.
Gdy podejrzewasz również problemy z obecnością podstron w wynikach, zajrzyj do poradnika jak sprawdzić indeksowanie strony w Google.
Uważaj na filtry i przycisk „Pokaż więcej”
Filtry mogą tworzyć wiele wariantów adresów URL, np. dla rozmiaru, koloru, producenta i ceny. Nie każda kombinacja zasługuje na osobną stronę w wynikach Google.
Trzeba ustalić, które strony filtrów mają rzeczywistą wartość dla klientów, a które jedynie powielają listę produktów. Nie blokuj filtrów hurtowo bez sprawdzenia skutków.
Podobnie jest z paginacją. Jeśli kolejne produkty pojawiają się dopiero po kliknięciu „Pokaż więcej”, sprawdź, czy Google ma do nich dostęp także przez odnośniki. Sam robot nie musi wykonywać takiej interakcji.
Jak poprawić linkowanie bez przebudowy całego sklepu?
Na początek wykonaj pięć prostych kroków:
- Wybierz 3-5 ważnych kategorii. Weź pod uwagę marżę, dostępność produktów, popyt i obecną widoczność.
- Sprawdź ich obecne linkowanie. Czy widać je w menu? Czy prowadzą do nich poradniki i powiązane kategorie?
- Znajdź strony, które mogą je wspierać. Szukaj naturalnych powiązań tematycznych, a nie tylko stron z dużym ruchem.
- Dodaj brakujące linki i popraw nawigację. W większym sklepie rozważ zmianę wspólnych szablonów zamiast ręcznej edycji produktów.
- Zweryfikuj wdrożenie. Sprawdź, czy linki są dostępne w kodzie strony, a później obserwuj widoczność kategorii i przejścia użytkowników.
Najczęstsze pytania o linkowanie wewnętrzne
Ile linków wewnętrznych powinno być w artykule?
Nie ma jednej prawidłowej liczby. Długi poradnik może potrzebować więcej odnośników niż krótki opis produktu. Liczy się ich przydatność i kontekst, nie sztywny limit.
Czy linkowanie z bloga naprawdę pomaga kategoriom?
Może pomagać. Ułatwia przejście z treści poradnikowej do oferty i dostarcza Google informacji o powiązaniach między stronami. Sam link nie gwarantuje jednak poprawy pozycji.
Czy każda karta produktu musi być podlinkowana z poradnika?
Nie. Ważne produkty powinny być dostępne przez linki w strukturze sklepu, ale nie trzeba tworzyć osobnego odnośnika w artykule do każdego modelu. Podstawą są kategorie i listy produktów.
Czy mapa XML zastępuje linkowanie wewnętrzne?
Nie. Mapa XML pomaga odkrywać adresy, ale nie zastępuje nawigacji dla klientów ani relacji tworzonych przez linki między podstronami.
Linkowanie powinno pomagać znaleźć produkt, nie tylko zdobywać pozycje
W sklepie z 50 produktami często wystarczy kilka dobrze przemyślanych zmian. W sklepie z 5000 produktów potrzebna może być analiza całej architektury, paginacji i powiązań między kategoriami.
Cel pozostaje ten sam: ułatwić klientom dotarcie do oferty i pomóc Google zrozumieć, które strony są dla sklepu ważne.
W WarsztatSEO analizujemy strukturę sklepów internetowych i planujemy zmiany według ich znaczenia dla widoczności oraz sprzedaży. Nie zaczynamy od dokładania linków na ślepo.